poniedziałek, 21 czerwca 2010

Kotku, wygraliśmy siebie w totolotku ! ;)


6.00 dzwoniłam do Maryny ale spała, potem do Patryka też spał, potem do Pauli ale ona nie spała. Potem Paula mnie odprowadziła, był Patryk i poszliśmy po Marynę, nieważne, że pomyliliśmy drogi z nim XD Ale potem już było dobrze i poszliśmy torami do taniego gdzie czekali na nas Ola, Iga, Aneta, Maciek =D Skakaliśmy przez płot omg XD I potem to były orgie, o. Graliśmy w karty, jedliśmy, biliśmy się poduszkami, słuchaliśmy muzyki, graliśmy w butelkę (nie, nie na rozbieranego ani całowanie :)). Potem spaliśmy, i oni zamówili sobie pizze (Patryk skakał z nią przez ogrodzenie, haha=D) Potem Maciek z Patrykiem robili Małysza, hahahahaha =D Skutkiem czego była rozcięta warga Maćka, łuhuh XD Potem Patryk "złamał" rękę a Maryna obiła łeb XD Potem "Babciaaaaaaaa Igiiii" i chowaliśmy się pod kaloryfery, w sumie to Maryna :D I śmiesznie :D Potem przerażeni siedzieliśmy w pokoju jeje XD Babcia Igi = Piła 5. I potem ogarneliśmy dupy i poszliśmy, i tam Pan taki stoi a my przeskakujemy przez ogrodzenie a on "a Wy co tu robicie co ?" Maryna - "My szukamy tylko telefonu koleżanki" Pan - "Ale tak wszyscy ??" Maryna - "Taaak, wielkie poszukiwania". Później ja poszłam przymierzać sukienkę a Maciek wracał po parasolkę Oli, haha :D A teraz jestem u Maryny i skrobię te wypociny, mru ! A za chwilę idziemy grać z Maćkiem i Patrykiem w nogę, jeje ! A więc żegnam no XD Kocham Was :) Miłego dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz