poniedziałek, 5 lipca 2010

Z całęgo serca życzę Ci, okrutnie beznadziejnych dni ! ;)


Joł madafaka, siedzimy u mnie no i no : o Jest moc, tj. zacznijmy od wczoraj, poszłam sobie do rabki gdzie z Maryną poszłyśmy do "kościoła", szłyśmy torami i no, tam była dziura fajna =D zjom. Potem poszłyśmy do steskala, gdzie goniłyśmy po zamkniętym steskalu i piłam pepsi bez cukru fujską kupowatą ble. No i spotkałyśmy Łukasza no i w ogl i poszłyśmy potem zobaczyć jak grają w piłkę, tam rozmawiałyśmy z Patrikiem i Maćkiem i przyszła Ola i poszłyśmy pod grzybka i Ola sobie poszła no to przyszedł Maciek, Patryk, Gabrycha, Kika a potem ja i Maryna poszłyśmy na orlika, później do Żabki, gdzie był Alcik i w ogl i poznałam Cichego, jea *m*. Później dowiedziałam się, że mam fajny tyłeczek? ogar. Kupiłyśmy wszystko i poszłyśmy na orlika znów, stamtąd z Korim do mnie ;D I zjadłyśmy parówki, które są dobre i ja kocham parówki ! No i no, jedna poszła dla Tobiego <3 Później leżałyśmy i ona mnie biła, czuję się zgwałcona. wrr. siedziałyśmy na laptopie, później dzwoniłam do "Piotrka Stolarczyka" i sobie z nim rozmawiałam, miło miło. Maryna zasnęła i mówiła przez sen =D Debil ! I no, mój brat miał z niej beke, tralala =D Ale mój brat jest głupi. Potem ja koło 5 też zasnęłam i obudziłyśmy się po 11:30 i oglądałyśmy "czwarty stopień" psychik ! I jadłyśmy, był Borys i Niunia, zjadłyśmy krokiety, spadłyśmy z łóżka, ona mi napluła do buzi znów i ja na nią. joł ! I ją kopnęłam w twarz :D Madafaka. I siedzimy cały dzień w łóżku, gnój ! Joł. I jest 18:46 i jest fajnie, w sumie tylko, że nie mogę wychodzić z domu, a jutro o 19 mam być w domu, ogar ogar ! Spadam do Gabrychy bo mi psychika siada przez moje siostry, joł. A więc, peace i do wieczora raczej będę, no i no pisałam dziś z NIM <3 i MAryna mi zmazała nasze inicjały w serduszku z ściany korektorem : < i śmierdzi gównem, no ale no ON, nie nie ON tylko ON jest fajny : o I ON też i w sumie ON też, no ale no ! Ogar. Idę, strzała fajnie dziś wyglądasz <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz